Reportaż z Warsztatów ślubnych – Patryk Pawłowski

Kochane Ludziska, niedawno pokazywałam Wam reportaż Przemka ze sztukaportretu.pl, wiecie, że w edycji, na której fotografował Przemek i Patryk uczestniczyło aż 16 fotografów – był to rekord, bo zwykle mamy najwięcej 14 osób lub nieco mniej.

Ostatnie wpisy na blogu poczyniłam, byście mogli zobaczyć, jak fotografuje się u nas na warsztatach ślubnych? 💒

Na naszym fan page’u dzieliłam się z Wami już 2 lata temu kadrami tymi kadrami i opisałam pewną historią 🤓🛋️📖 :

 

6 października, piękna pogoda, liście zaczynają się przebarwiać jesiennie 🍁🍂🏵️, świeci słonko, wykonałam większość swojej pracy – doprowadziłam do skutku kolejną edycję warsztatów ślubnych: Uczestnicy w komplecie z pełnymi brzuszkami siedzą w ciepłym salonie szarym naszego pałacu, słuchają wykładów zawsze doskonale przygotowanego, dzielącego się z pasją wiedzą Karol Kalinowski i przygotowują się do praktyki z Młodą Parą, która już przygotowana przez wizażystkę przebiera się w uroczyste stroje, kwiaty stoją w wazonie, w kościele już na nas czekają, w garnkach już wesoło bombluje obiadek, więc postanowiłam w nagrodę chwilę się zresetować… 🎋🎏🎣

Zabrałam córeczkę nad wodę, patrzę na spławik, odpoczywam, …”piiip piiip”, telefon, wiadomość: „w takich warunkach nie da się robić zdjęć!”, zła organizacja, tłok, tłum, źle wszystko… Myślę sobie: „zawsze się dało, dlaczego teraz się nie da(?!)”, przecież to któryś rok naszych działań, mnóstwo gości, co tydzień warsztaty, co się stało, no może coś… pytam… „…”, no za duża grupa, źle, źle, źle. do tego argument, że ja nie przyjmuję argumentów… no tak, to częste. tłumaczę, że nigdy jeszcze tak nie było, bym nie dostała zdjęć z warsztatów – każde warsztaty ślubne to setki całkiem udanych kadrów. No w głębi duszy myślę sobie, może tym razem faktycznie COŚ zawaliliśmy 😱😨, wracam, rozmawiam z Karolem, wszystko było jak zawsze…

Kilka dni później zaczynają spływać do mnie zdjęcia. Nie od jednej osoby, nie od 3, od wielu. W końcu dostaję paczkę od Patryk Pawłowski 🥇🏆💎 i Przemysław Walasik  – znakomity, spójny reportaż złożony z kilkudziesięciu  pięknych zdjęć: portrety, plany ogólne, detale, piękny kościół, reportaż, którego nie powstydziłby się fotograf z górnej półki….. uffff, czyli dało się. Znów daliśmy radę ❤️💙💕

Kochani, zapraszam Was do tego wpisu. 🤗 Zobaczcie te zdjęcia. Wiem, że to częste, kiedy stajemy w obliczu własnych słabości, własnej niemożności szukamy winnych. Rzadko, ale jednak czasami tak, spotykam się z zarzutami, że coś zorganizowałam źle, że za dużo ludzi, że modele naburmuszeni, że prowadzący za mało zaangażowany. Być może czasami popełniamy jakieś błędy, jesteśmy tylko ludźmi, mimo że staramy się w Złodziejewie dawać 200% normy, ale to od Was – naszych gości bardzo dużo zależy: od Waszej energii, nastawienia, kultury osobistej, szacunku do siebie nawzajem… 

Te zdjęcia Patryka, jak i Przemka, które powstały w grupie 16osobowej są najlepszym dowodem, że zawsze się da! To zależy od Was! My dajemy wszelkie składniki, by to umożliwić: trenera, piękny salon, piękny kościół, piekną i zakochaną w sobie młodą parę… Zaiste jest to biorąc pod uwagę całość i spójność chyba najlepszy reportaż, jaki powstał na warsztatach ślubnych, a nasze warsztaty skończyła już niejedna (dziś) sława, ale świetnych zdjęć ślubnych powstała już u nas MASA. Zawsze jest ku temu szansa i okazja… Wszystko zależy od Was… Wykorzystujcie tę okazję. To dla nas największa satysfakcja – Wasz rozwój, Wasze sukcesy. I tego Wam życzę! 👑🏆🥇

 

Jestem z Was tak bardzo dumna… 🤗💪 i tak bardzo się cieszę, że nasze warsztaty są okazją nie tylko do nauki, ale do popełniania tak pięknych, pełnych nastroju i miłości kadrów…

 

PRZYGOTOWANIA

 

 

 

CEREMONIA

 

 

 

PLENER

 

fotografował: Patryk Pawłowski

pozowali: Daria i Michał

wizaż: Małgorzata Klonecka

prowadzenie: Karol Kalinowski ze swietliste.pl

 

Warsztaty w Złodziejewie
Zalesie ul. Szubińska1, 89-200

BĄDŹ NA BIEŻĄCO, NEWSLETTER