Referencje

Słoneczne okruszki: jeszcze raz gorąco dziękuję za to wspaniałe przeżycie, jakim były dla mnie warsztaty „Słoneczne okruszki” w klimatycznym Złodziejewie. Mam wielką nadzieję, że jeszcze się spotkamy!

W Złodziejewie zawsze jest wyjątkowo i warto przyjechać (przyleciec) z daleka pozdrowienia z Irlandii wspominam niesamowicie mile mój pobyt u Was

Bardzo się cieszę, że mogłam ponownie gościć w Twoich progach i cieszę się , że uczestniczyłam w warsztatach z Hanią. Zrobiła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. Zaraziła mnie swoją energią i serdecznością. Podzieliła się swoim warsztatem pracy w studio – teraz doceniam pracę z lampami błyskowymi. I po raz kolejny przekonałam się jak ważny jest materiał wyjściowy do dalszej pracy w ramach postprodukcji. Było niezwykle i fantastycznie. Wyjechałam ze Złodziejewa bardzo szczęśliwa.

Przesyłam raptem kilka fotek, które potraktowałam jako ćwiczenia praktyczne. Stosowałam różne techniki, zaprezentowane przez Hanię i chciałam się przekonać, które z nich będę chciała wykorzystać w swojej fotograficznej działalności. Dlatego też zobaczysz zdjęcia mocno wyostrzone, ale i takie malarsko rozmyte.

Pozdrawiam serdecznie

Witaj Marcelinko, miło było znów być w Złodziejewie (pomimo obaw) i cieszę się, ze przyjechałam. Nauka jest zawsze cenna i nigdy jej za wiele. Całe życie się uczymy. Jeszcze jak w tak przepięknym miejscu, a przede wszystkim w miejscu ze wspaniałymi ludźmi z pasja do fotografii i serduszkiem, z utalentowanymi wykładowcami, to już w ogóle!

Bo samo miejsce to nie same miejsce w miejscu. Miejsce tworzą ludzie.

Ciesze sie, ze i tez do was zaprowadziła mnie moja droga.

Genialne miejsce. Fantastyczna atmosfera. Jedzenie …. mhmmm do dziś czuje smak zupy ziemniaczanej.

A jeszcze lepsza ekipa. Wspomnienia zostaną.

Dziękuję z te 3 dni pełne wiedzy i pozytywnych emocji. Bo wiele dróg, które nas do Was zaprowadziły, ale jedna pasja, która nam przyświeca

Świetny pomysł z tym kolażem

ja wierzę, że jeszcze będzie jak dawniej

W Złodziejewie byłam dopiero dwa razy(!) i nie wyobrażam sobie, by było inaczej niż wtedy…

Wsparcie w czasie pandemii: Dobry wieczór, mogę się tylko domyślać, jak jest Wam teraz ciężko, jednak chciałabym, żebyście wiedzieli, że Warsztaty w Zlodziejowie są absolutnym i niepowtarzalnym majstersztykiem pod każdym względem. Dlatego nie wyobrażam sobie, że mogłoby Was zabraknąć. Miałam szczęście być na razie w Złodziejowie tylko raz, jednak absolutnie chciałabym wrócić.

Olu serdecznie dziekuje za ten magiczny weekend, Marcelina Oczkowska za opiekę nad naszą grupą i za miejsce które stworzyłaś ,za cieplutko pokoje miła atmosferę i pyszne jedzenie A tym co byli 50-tki I 85 za idealną współpracę

Oj tak, bardzo często wracamy wspomnieniami do magicznego Złodziejewa, które przyciąga wspaniałych ludzi ściskamy mocno

Na wstępie bardzo chciałbym Ci podziękować za stworzenie tej artystycznie inspirującej wysepki złodziejewskiej pod Bydgoszczą

Nie wiem czy moje zdjęcia przypadną Ci do gustu ale chcę abyś wiedziała, że widzę w nich mega progress u siebie i wiem że było warto przejechać te setki kilometrów z Krakowa

Miłego oglądania i mam nadzieję, że będę mógł niebawem się nimi chwalić hehe.

Z pozdrowieniami

Jako początkujący fotograf, zarazem rozwijający swoją pasję natknęłam się na informację o „Twórczych wczasach” w Złodziejewie. Głównym celem warsztatów była nauka pracy z modelami oraz postprodukcja, która dla jednych jest katorgą, a dla innych chwilą wyciszenia.

Myślałam, że czas spędzony tam będzie głównie opierał się na prostolinijnej teorii oraz serii zdjęć wykonanych w części praktycznej.

Właśnie, myślałam…

Od pierwszego wieczoru, na którym było ognisko integracyjne, grupa fotografów zaczęła zacieśniać swe więzi na tyle, że stworzyliśmy warsztatową rodzinę w Złodziejewie z mamą na czele

Plan tygodnia twórczych wczasów był tak ułożony, że nie było tam miejsca na rozmyślanie o problemach.

Każdy dzień wynosił coś nowego i był lepszy od poprzedniego. Obudziłam w sobie nowe wizje na obraz fotografii, ukazujący żywe emocje, które dają się odczuć w głębi duszy. Każdy nauczyciel/artysta/fotograf dawał zastrzyk inspiracji, który zapamiętam do końca życia, a to dzięki Pani Marcelinie, która jako główny organizator, dobrze wiedziała jaką rzeszę ludzi zebrać wokoło.

Twórcze wczasy nie powinny być dla nikogo wątpliwą decyzją, ponieważ jest to najlepsze miejsce, w którym można poznać kreatywne osoby z całego świata, a przy rodzinnej atmosferze pochłonąć ogromną ilość wiedzy, której nie sposób przyswoić.

Przy osobach, które wspierają i wywołują emocje zmysł fotograficzny kształtuje się naturalnie.

Pragnę z całego serca podziękować Pani Marcelinie, która od samego zgłoszenia mailowego emanowała pozytywną energią i ciepłem duszy oraz całej grupie zaangażowanej w to wydarzenie.

Na pewno jeszcze odwiedzę to miejsce i z miłą chęcią poddam się fotograficznej hipnozie w Złodziejewie

W zeszły weekend (trochę spontanicznie) po raz kolejny miałam okazję wziąć udział w warsztatach fotograficznych w Złodziejewie https://warsztatywzłodziejewie.pl. Magiczne, niezwykłe miejsce, pyszne jedzenie i ludzie, którzy po prostu kochają to co robią.

Tym razem do swojej baśni zaprosiła nas Aleksandra Matys, która oprócz niesamowitych zdolności jest jeszcze bardzo energetyczną i ciepłą osobą.

Dzięki Marcelina Oczkowska jak zwykle wszystko dopięte na ostatni guzik. Nigdy nie zrozumiem jak można być tak świetnie zorganizowanym!!! (trochę zazdroszczę ).

Chciałabym bardzo wszystkim podziękować, a w szczególności modelkom i modelom, zwłaszcza tym, którzy przyjechali z daleka, by nam pozować. Dziękuję Bożena Wajnert, że mogłam poznać „chłopaków”. Chester, Conroy & Eliot to naprawdę urocze i cierpliwe psy. Salince dziękuję, że wstała wcześnie, chociaż było to trudne, a Robert Węgrzynowski „dostarczył” prześlicznego cielaczka, czym się ogromnie wzruszyłam .

Dziękuję też innym uczestnikom warsztatów za fajną atmosferę.

Poniżej kilka kadrów, które udało mi się stworzyć pod okiem Oli. Na razie tylko kilka, ale będzie więcej. Kiedy skończę na pewno wszystkim modelom wyślę zdjęcia mailem. Jeśli chcecie oznaczcie się w tym poście.

P.S. Mam nadzieję, że szybko wrócę do Złodziejewa!!! Już za Wami tęsknię!!!

Cieszę się że, udało mi się dostać na warsztaty w Złodziejowie. To był milowy krok w mojej pracy z fotografią ślubną.

Mam nadzieję, że zdjęcia które powstały na warsztatach pozwolą podjąć komuś decyzję o przyjeździe do Złodziejowa.

Taki mały wielki inny świat

Słoneczne okruszki z Ann Podsiedli: Ogród Pałacu Jasminum w Zalesiu. Cudowne miejsce, wspaniali, pełni pasji właściciele. Cisza, spokój, śpiew ptaków. Z dala od zgiełku i hałasu. Miejsce nietypowe, unikatowe i fascynujące. I chyba nie ma nikogo, kto jeśli raz je odwiedzi tak po ludzku i po prostu nie zachwyci się.


Warsztaty w Złodziejewie
Zalesie ul. Szubińska1, 89-200

BĄDŹ NA BIEŻĄCO, NEWSLETTER