Referencje

Marta Chojnacka
26 lat, Poznań
Warsztaty fotografii ślubnej

Przepyszne ( i jakże obfite!) śniadanie przy świecach i muzyce z winylowych płyt, intensywny dzień z aparatem w dłoni, piękny pałac, cudowni modele, drożdżowy placek, mleko prosto od krowy, wspaniali ludzie i mnóstwo kotków. Czy można chcieć czegoś więcej do szczęścia?:)
– Mi wystarczy.
Po kilku miesiącach mniejszych i większych niepowodzeń, z przeświadczeniem, że po prostu mam w życiu pecha i wszystko jest do kitu, pojechałam do Złodziejewa.
I tam przez kilka dni byłam po prostu szczęśliwa;)

Michał R., 33 lat, Gliwice, pasjonat fotografii

Warsztaty: Twórcze wczasy: „7 fotografów w 7 dni”

Żyjemy w czasach, gdy warsztaty fotograficzne wyskakują z szafy, lodówki i spod łóżka – metaforycznie i dosłownie. Gąszcz ofert, czcionki naśladujące to czy tamto pismo modowe. Powstaje pytanie: które warsztaty wybrać, na które jechać by nauczyć się konkretów i nie zmarnować czasu ani pieniędzy?

Moje wymarzone warsztaty fotograficzne musiały spełniać dwa warunki. Po pierwsze chciałem, by były prowadzone przez mistrzów – osoby legitymujące się imponującym mi portfolio i osiągnięciami, w których pracach widać byłoby ich osobowość, a nie tylko reprodukcję świata i powtarzanie ujęć w danym stylu. Po drugie, chciałem, by w czasie takich warsztatów można było swobodnie porozmawiać z nimi, wymienić się uwagami nie tylko w formie suchych wykładów.

Najpierw w sieci zauważałem fotografie prowadzących Warsztaty w Złodziejewie, jeszcze nie wiedząc o tym, że takie Warsztaty istnieją. Prace tych ludzi były dla mnie rewelacyjne, dlatego, gdy dowiedziałem się, że mogę spotkać ich w jednym miejscu podczas tygodnia wspólnego bycia i to w złodziejewskiej magicznej aurze, wiedziałem, że koniecznie muszę się tam wybrać.

Veni, vidi…, a to co się zdarzyło podczas tego tygodnia , do dziś stanowi jedno z piękniejszych wspomnień. Dostałem o wiele więcej niż to, czego oczekiwałem. Miejsce magicznie, tętni od pięknego światła, którego  promienie, gdzie nie staniesz, pomagają tworzyć niesamowite obrazy. Oswajanie światła, uczucie, jakby wszystkie moce skupiły się po to by pomóc ci stworzyć niepowtarzalny obraz, to coś, czego nie da się opowiedzieć zwykłymi słowami. Z dnia na dzień przybywało zachwytów, magii i piękna. Skupienie na obserwowaniu świata, zadaniach, które stawiali nam prowadzący, pobudzało kreatywność bez granic. Zajęcia trwały od rana do rana, jeśli wliczyć codzienne ogniska i rozmowy.

Gdybym miał opisywać każdy dzień, wymieniać każdego prowadzącego, pewnie musiałbym napisać książkę. To fascynujące osoby, tworzące nie tylko niezwykłe obrazy, ale przede wszystkim będące prawdziwymi Ludźmi, humanistami i osobowościami, prezentujące niezwykły, niepowtarzalny styl. Każdy prowadzący jest inny, każdy przekazuje swoje podejście do sztuk wizualnych – i dla mnie, te nierzadko skrajne bieguny spojrzeń – splotły się mentalnie w niezwykłą, magiczną i komplementarną podróż. Trafiłem też na fantastycznych uczestników, oprócz wzajemnej pomocy w realizacji wspólnej pasji, śmiechom i żartom nie było końca. Imiennie i literalnie muszę wspomnieć o Marcelinie, fundatorce i opiekunce tego niezwykłego miejsca. Myślę, że gdyby nie jej wielka wrażliwość na człowieka i świat, nigdy nie udałoby się stworzyć czegoś tak fantastycznego.

Wszystkim, którzy pragną nauczyć się patrzeć i widzieć, gorąco polecam właśnie warsztaty w Złodziejewie. Jestem pewny, że są to najciekawsze warsztaty prowadzone w Polsce. Z pewnością w to miejsce będę powracał nie raz.

Justyna Majcher,
lat 33 pracuje jako niania w Londynie
warsztaty fotografii ślubnej

Fotografia to moja pasja, całkiem od niedawna popełniam fotografie, a może jeszcze cykam? 🙂
Kilkukrotnie uczestniczyłam w kursach i warsztatach fotograficznych tutaj w Londynie. Byłam zadowolona, do czasu…..

Do czasu kiedy znalazłam Złodziejewo! I Złodziejewskie zdjęcia jak obrazy duszy…..
Zapragnęłam dowiedzieć się jak się takie właśnie robi.

Zebrałam się mocno w sobie i nie tylko i postanowiłam odwiedzić to miejsce, którego nie ma na mapie 🙂
Było to bardzo ciekawe przeżycie, gdzie pasja, twórczość i… no wlanie to coś, może magia hehe!! A może Ci wspaniali ludzie, którzy byli z nami by pomoc. Objechać, powytykać błędy, ale nikt tam nie jechał chyba klepać się po ramieniu 🙂

Jacek był fenomenalny!! Sposób w jaki prowadził warsztaty był dla mnie osobiście idealny! Lubie iskrę i akcje!! no i bez owijania 😉

No i ukłon w strunę księdza prowadzącego kurs kurialny. Ksiądz zapalony fotograf, pomagał, jak mógł! I nic nie nudził, ani nawet przez chwile 🙂
Odpowiadał tez na wiele innych pytań i poruszyliśmy wiele kwestii.

Żaden z kursów prowadzonych w Londynie nie umywa się do tego Zlodziejewskiego! Pod żadnym względem….

Gdyby tak można od nowa…. Od początku zacząć… inaczej.

Ale nic straconego ja na pewno tam jeszcze wrócę, po więcej wiedzy… Więcej zdjęć…. I inspiracji… Wywiozłam jej chyba calą torbę 🙂

Dziękuje xxx

Joanna Baranowska, 34 lata, Warszawa

na codzień praca w korporacji od której odskocznią od pewnego czasu stała się fotografia, która uczy pokory, cierpliwości i nie pozwala dać się zwariować w pędzącym szaleńczo świecie.

Warsztaty fotografii ślubnej

Długo czekałam na przyjazd do tego magicznego miejsca, byłam pewna, że warto i zdania nie zmieniam. Warsztaty zorganizowane wzorowo, mała grupa, świetnie przekazywana wiedza, super modele no i przede wszystkim atmosfera jaką tworzyli uczestnicy, prowadzący. Miejsce ma w sobie coś co sprawia, że chce się tam wrócić.

Już wiem, że fotografia staje się dla mnie czymś więcej niż odskocznią od korporacji i miejskiego pędu.
Wielkie dzięki dla Marceliny, Jacka, Karola i wszystkich uczestników!!
Do zobaczenia mam nadzieje niebawem 🙂

Andrzej Łazarz, 34 lata. Trener i coach, ale również człowiek od pewnego czasu zakochany w fotografii, Warszawa

Weekendy z Mistrzami: Portret intymny i metamorfozy człowiecze wg Róży Sampolińskiej

Przed wyjazdem miałem wiele obaw… Czy dam radę, czy też ja mogę tam w ogóle jechać, czy też nie powinienem jeszcze trochę pobiegać sam z aparatem i kiedyś tam odwiedzić moje pierwsze warsztaty fotografii? Wątpliwości nie zniknęły szybko.

Po przyjeździe poznałem pasjonatów z doświadczeniem, sporą ilością świetnych kadrów w swoim portfolio, torbami wypchanymi sprzętem i mówiących ciągle o jednym…:)

Wspaniałe miejsce, cudowna architektura, zielono jak w raju, no i ludzie, z którymi już po kilku chwilach nadawałem na tych samych falach. Pasjonaci szybko się „dostrajają”.:)))

No i wreszcie praca, warsztaty… Uniwersalne podejście do całej grupy, tak potrafią tylko najlepsi, czyli np. Róża Sampolińska. Dała nam bardzo dużo! Tyle samo dostali zaawansowani, jak i te osoby, które trzymają aparat dopiero od kilku miesięcy.

Jeśli nadal myślicie czy warto, to już czas na decyzję, bo odpowiedź powinna oczywista. Złodziejewo wciąga, wrócę tam na pewno, nie raz…!

Marcelino, dziękuję za wspaniały weekend i Twoją cierpliwość.
Do zobaczenia
http://www.andrzejlazarz.com/

Maciej Pukownik, 40 lat, pasjonat fotografii, Bydgoszcz

Weekendy z Mistrzami: Portret intymny i metamorfozy człowiecze wg Róży Sampolińskiej

Do Złodziejewa wybierałem się od bardzo dawna. Długo zastanawiałem się nad wyborem odpowiednich dla siebie warsztatów. Kiedy zobaczyłem, że Marcelina zaprosiła do siebie Różę Sompolińską, to decyzję podjąłem natychmiast.

Róża okazała się wspaniałym człowiekiem i artystą zarazem! Dzieliła się z nami całą swoją wiedzą i była bardzo zaangażowana w cały proces twórczy. Wszystkich traktowała jednakowo, niezależnie od stopnia zaawansowania.  Dla wszystkich miała zawsze czas i chętnie odpowiadała na każde nasze pytania. Podczas warsztatów prowadzonych przez nią nauczyłem się tyle ile sam uczyłbym się chyba przez 100 lat.

Pragnę powiedzieć tym wszystkim, którzy zastanawiają się czy warto przyjeżdżać do Złodziejewa, że warto, bardzo warto! Wspaniałe klimaty, cudowny park, prześliczne zadbane pokoje, profesjonalne modelki i niebiańska kuchnia.

Marcelino, dziękuję Ci bardzo, że organizujesz swoje warsztaty. Dzięki Tobie tacy jak ja, zwykli zjadacze chleba, zakręceni na punkcie fotografii mogą przeżyć coś mistycznego.

Do zobaczenia na kolejnych edycjach!

http://maciejpukownikfoto.blogspot.com

Karolina Amberville, 34 lata, Londyn

„8 fotografów w 7 dni”

Dziękuję za wspaniały tydzień na warsztatach 7 fotografów w 7 dni!

Niesamowity klimat, wspaniała grupa, utalentowani nauczyciele, nieziemskie modelki, pyszne jedzenie! Tyle wiedzy nam zostało wlane do głów! Po tygodniu warsztatów spalam calutki weekend non-stop aby sobie to wszystko pookładać. Tyle kreatywności to już dawno nie musiałam wykreować w tak krótkim czasie 🙂

Niech jeszcze tylko co innego zacznie latać do Bydgoszczy oprócz tego Ryanair’a i już w ogóle będzie odlotowo!

Jednym słowem wszystko na tak! Jak tylko w kalendarzu się trochę zwolni to zaraz bukuje następne i wszystkim to samo polecam!

www.karolinaamberville.com

Kamil Lipiec, 25 lat, Koszalin, kierownik restauracji na emigracji
Warsztaty fotografii ślubnej od A do Z

Jeszcze raz dziękuję za bardzo miło spędzony czas, za atmosferę, prowadzących, ogniska, klimat tego wspaniałego miejsca, pyszne obiadki, ogromną wiedzę jaką wyniosłem z warsztatów i oczywiście Twoją opiekę nad nami 🙂

Jadąc na warsztaty nawet nie przypuszczałem, jak wiele mogą mi dać… Teraz już wiem, że na pewno jeszcze się spotkamy na Warsztatach w Złodziejewie. Chodzi mi bardzo po głowie postprodukcja – myślę że Karol ma tak wielką wiedzę, że grzechem byłoby nie skorzystać 😉 I oczywiście 7 dniowe fotograficzne wczasy kiedyś…

Jeżeli ktokolwiek zastanawia się, czy warto wybrać się do Złodziejewa, z ręką na sercu mogę powiedzieć – warto! Trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś organizował lepsze warsztaty.

Złodziejewo

Zdjęcia robić każdy może
trochę lepiej, trochę gorzej,
lecz by lepsze mieć wyniki
ciągną zewsząd tu ludziki.

Na warsztaty do Złodziejki,
naszej Pani Dobrodziejki
co tu na pałacu rządzi
i pomaga nam nie błądzić.

Z okolicy i ze świata
ciągnie do niej cud rebiata
żeby lepiej robić zdjęcia,
uczestniczyć w tych zajęciach.

By polepszyć żywot marny
uczestniczyć w elitarnych
tych zajęciach przewspaniałych
w Fotografii stać się śmiałym.

Do swej dyspozycji mamy
same obiektywu Damy,
które pięknie nam pozują
światło, wizję naszą czują.

Zaszczyt z nimi jest obcować
serie fotek rejestrować
żeby o wieczornej porze
komentować, kto co może.

Wykładowcy są wspaniali,
tyle chwytów nam sprzedali
każdy swego stylu szuka
i powstaje wielka Sztuka.

Nasza wyjątkowa grupa
nikt nie idzie tu po trupach
nikt nikomu nie podpada
patrzy tylko jak pomagać.

Po zajęciach w brzuszkach burczy
bo wysiłek jest to twórczy
lecz po dziennym naszym szale
karmią tutaj doskonale.

A gdy Słonko spać się kładzie
banda nasza w pełnym składzie
przy ognisku w krąg zasiada,
swe wrażenia opowiada.

Słowik kwili, puszczyk pucha
jeden mówi, drugi słucha,
potem ranek nas zastaje
życie prosto jest tu rajem.

Kiedy przyjdzie pożegnanie
z żalu serce prawie stanie
razem żeśmy tutaj żyli
chwile cudne tu spędzili.

Tydzień szybko tak przeminął
każdy talent swój rozwinął,
wracać kiedyś tu planuje,
bo tu szczęściem promieniuje!

Wracać czas do swej parafii
służyć wiernie Fotografii
robić odtąd zdjęcia pięknie
niech zawistnym serce pęknie :)

Agnieszka
Basia
Daniel
Edyta
Jola
Michał
Piotr
Rafał
Sylwek

Hanna Zamelska, 41 lat, Bydgoszcz, na codzień zarządzam spółka produkcyjno-handlową w branży stalowej

warsztaty: Weekendy z mistrzami: Plener zwyczajnie niezwykły z Leszkiem Kowalskim

To dopiero początki mojej przygody z fotografią. Gdy trafiłam na stronę warsztatów w Zlodziejewie wyjść już nie chciałam. Zakochałam się w tych fotografiach. Zakochałam się w tym miejscu, jeszcze tam nie będąc. Az nastało to piękne popołudnie i wyruszyłam na moja wielką przygodę. Z drżącym sercem, z niepewnością – czy ja się nadaję?, czy dam radę?

Zastałam cudny, urokliwy pałacyk; czarujący park i malutką dziewczynkę – Złodziejkę, o wielkim sercu i wyrozumiałości. I mistrza Leszka, który potrafił znaleźć światło w zaciemnionym parku, w uliczkach miejskich podczas deszczu, który aż piszczal, gdy widział, jak się pięknie układają nam kadry. Który rzeczowo analizował nasze zdjęcia, dając cenne wskazówki, jednocześnie nie zawstydzając, gdy coś „nie wyszło”. Człowiek o wielkiej wrażliwości. I oczywiście grupę wariatów – pasjonatów, którzy całymi godzinami opowiadają o fotografii, o obiektywach, przysłonach – nawet leżąc już w łóżku;-). Profesjonalne modelki o cudnej urodzie, które słowem nie pisnęły, stojąc w letnich sukienkach przy 6 stopniach Celcjusza i silnym wietrze.

Po tym weekendzie wiem, ze ja nadal kocham fotografie. I wiem ile jeszcze przede mną. I wiem, ze chciałabym się tego uczyć tylko u Złodziejki!

To było mistyczne przeżycie za co z całego serca dziękuje!

Izabela Rogowska
44 lata, Koszalin, pracuje w: Teatr Bałtycki w Koszalinie
Warsztaty: Fotografia ślubna od A do Z z Jackiem Batkowskim + zaświadczenie z kurii

Niech dzięki tym słowom to cudowne miejsce poznają Ci, którzy poprzez swoją wrażliwość i spojrzenie przez obiektyw chcą wyrazić siebie, a nieśmiałość i strach nie pozwalają im na to (mam na myśli przede wszystkim siebie).

Po warsztatach pozostała głowa pełna kołaczących się pytań, zwątpień też – czy się do tego nadaję?, ale każdy kolejny dzień przynosi refleksję, ze jednak tak, to chciałabym w życiu robić, chociaż wiem,ze jeszcze przede mną daleka droga, ciężka praca, a przede wszystkim wiara w siebie.

Jeszcze raz dziękuję za wszystko, a przede wszystkim za to, że Wszyscy dajecie wspaniałe inspiracje i  nie słodząc – co jest plusem – zmuszacie do spojrzenia na swoje prace z dystansem i umiejętnością wyłapywania błędów – ja  na razie mam z tym problem, ale wszystko przede mną.

Marcelinko,  stwarzasz atmosferę , w której my jesteśmy jedynie dodatkiem.Twoja aura działa na wszystkich jak balsam na duszę.

Wspomnienia wspaniałe, niezapomniane, i tylko żal, że tak krótko.Wiem już , że wrócę do Was i mam tylko nadzieję, że będzie to bardzo szybko.Ogromne dzięki za ciepło, inspiracje, wspaniałe miejsce no i ukochane śniadanka i obiadki!!!Grupa była również fantastyczna, szczera i otwarta – a to jest bardzo ważne – w takim gronie aż chce się pracować.Gorące pozdrowienia również dla Jacka i księdza Sylwestra- wspaniali ludzie- oby takich spotykać na swojej drodze jak najwięcej!!!

Zrodziła się we mnie „miłość od pierwszego pobytu” do Was wszystkich i tego przecudownego miejsca!!!! Więc na pewno wracam, wracam i jeszcze raz wracam!

Iwona Aleksandrowicz

41 lat, tłumacz, Szczecinek

Postprodukcja oraz Postprodukcja dla zaawansowanych

Trudno skreślić w paru słowach, ile dobrego wynosi człowiek z takich warsztatów. Karol to niewyczerpane źródło wiedzy. Odpowie na wszelkie pytania, rozwiąże każdy problem. Od wiedzy, jaką w nas wpakował, boli głowa jeszcze wiele dni 😉 Na nic książki, tutoriale czy kursy internetowe. Warsztaty w Złodziejewie to „zero” nudnej teorii. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Warto zainwestować w takie praktyczne warsztaty z postprodukcji, by dodać naszym zdjęciom ostatecznego sznytu. Na dodatek zwyczajowo w magicznej, wspaniałej, atmosferze tego miejsca, z wyjątkowymi ludźmi.

Monika Strzelecka, 38 lat, prawnik, Poznań

oraz Sandra Sowińska, 31 lat, ekonomistka, Poznań

Akt w studio z Fetishem

U Hitchcoca film zaczynał się trzęsieniem ziemi, później napięcie nieprzerwanie rosło. Nasz pobyt w Złodziejewie rozpoczęła co prawda powódź – ale to jedyna różnica.

W zasadzie nie wiadomo co należałoby napisać, żeby nie pominąć niczego ważnego i w pełni oddać atmosferę panującą w tym czarownym miejscu. Może o cudownych zachodach I wschodach słońca? Może o niesamowitym placku drożdżowym smakiem I zapachem przenoszącym do wspomnień z dzieciństwa? Może o niesamowitych ludziach – których pasja fotograficzna przygnała w to miejsce, a ono pozwala im się tu spotykać, realizować i uczyć, uczyć, uczyć….
Ech, można by pisać i pisać. A i tak nie da się przelać na papier wrażeń stamtąd przywiezionych.
Nas Złodziejewo zachwyciło. I już wiemy na pewno, że tam wrócimy jeszcze nie raz.
Na koniec jeszcze tylko ważne ostrzeżenie dla wszystkich, którym przyjdzie do głowy tam się wybrać. Uwaga! Złodziejka kradnie serca!!! Nasze ukradła. I co gorsze – ani myśli oddać! 🙂

Jola Ryłko, Postprodukcja w fotografii i  Postprodukcja dla zaawansowanych
35 lat, Bydgoszcz
własna działalność gospodarcza Jolanta Ryłko Foto

Długo myślałam nad tym jakie referencje wystawić. Nie to czy pozytywne czy negatywne, bo to wiedziałam od razu – POZYTYWNE.
Problem polega na tym, że nie wiedziałam jak ująć w słowa niepowtarzalną atmosferę Złodziejewa. Do dziś nie wiem… Miejsca czarownego, cudownego, pełnego magii i unoszących się pozytywnych fotograficznych fluidów.

Po czasie jaki minął od warsztatów, a ja przetrawiam wiedzę jaką tam nabyłam upewniam się coraz bardziej że wybór Złodziejewa jest absolutnie dobrym wyborem. Z każdym naciśnięciem migawki wiem, że to czego dowiedziałam się na warsztatach pozwala mi być jeszcze lepszą w tym co robię na co dzień. Wiem też że te dwa spotkania w których uczestniczyłam to na pewno nie koniec mojej przygody ze Złodziejewem.

Wielkie dzięki Marcelino i Karolu 😉

http://jolantarylko.pl

Paulina Drozda, fotograf w Drozda IMMAGINE, 33 lata, Olsztyn

Warsztaty: Weekendy z MISTRZAMI: Andrzej Fetish Frankowski, artystyczny akt w studiu

Przyjechałam, nie widząc sama czego szukam. Wiedziałam jednak przed czym uciekam – przed komercjalizacją świata, pośpiechem życia i robieniem towaru ze wszystkiego, w tym z ciała kobiety.

Otrzymałam dużo więcej niż mogłabym się spodziewać: cudowną atmosferę, fantastycznych ludzi, urok wnętrz i przyrody, które samym swoim istnieniem są inspiracją i dowodem na wszechobecne piękno. Warsztaty pozwoliły mi sobie uświadomić, że to co najcenniejsze przywiozłam jednak ze sobą. Bo wiedza i umiejętności fotograficzne są kluczem do wyrażenia tego co mamy w sercach, nie zaś celem samym w sobie. Andrzej Fetish Frankowski, Marcelina i każdy z uczestników, dzięki interakcji jaka między nami zachodziła pozwolili mi spojrzeć na siebie i fotografię z nieco innego punktu. I ten weekend (za krótki!) podziałał lepiej niż terapia i wczasy razem wzięte.

Inspiracja. Równowaga. Wiedza. Fotografia. I odrobina magii…

Jolanta Knichalska (dreamka)

Dział logistyki w firmie handlującej narzędziami, Poznań

Warsztaty: Postprodukcja dla fotografujących oraz Twórcze wczasy: 7 fotografów w 7 dni oraz Postprodukcja dla zaawansowanych

Do Złodziejewa wybrałam się  już kilka razy zawsze w celu zdobycia wiedzy i spotkania cudownych ludzi, którzy sprawiają, że panuje tam klimat wyjątkowy, i miejsce… które zachwyca.

Jestem baaardzo zadowolona, że  uczestniczyłam w tych warsztatach, odkryłam, dotąd nie do końca mi znane i używane narzędzia, możliwości PSa… które „ułatwiają życie”.

Prowadzący, Karol, jest niesamowity, posiada TAAAKĄ wiedzę, przy czym potrafi ją przekazać w fachowy, rzetelny sposób, cierpliwie podchodząc do każdego z uczestników.

Z całego serca polecam te warsztaty, wiem co piszę, bo moich wizyt w Złodziejewie było już kilka i… nie mogę się doczekać następnej… która już niebawem… a wracam – by móc się spełniać.


Warsztaty w Złodziejewie
Zalesie ul. Szubińska1, 89-200

BĄDŹ NA BIEŻĄCO, NEWSLETTER